Nauka w USA
Przechadzałam się ostatnio pięknymi Krakowskimi uliczkami, ciesząc się pierwszymi słonecznymi dniami. Na mieście było mnóstwo ludzi, mijałam wielu obcokrajowców podziwiających urok naszego polskiego miasteczka. Natrafiłam nawet na grupę turystów z Japonii, którzy szli dłuższy czas w tym samym kierunku co ja. W tamtym momencie żałowałam, że nie znam japońskiego-fajnie by było rozumieć o czym rozmawiali ponieważ bardzo się cieszyli i śmiali do rozpuku. Mogłabym nawet pomyśleć, że śmieją się ze mnie, a to nie byłoby miłe. W takich momentach żałuję, że nie znam choć 5 języków obcych. Ja już jestem za stara, ale moim zdaniem najlepszym sposobem na naukę wielu języków jest szkoła średnia za granicą. Młodzi ludzie maja bardzo chłonne umysły i dzięki temu potrafią się szybko nauczyć wielu rzeczy na raz. Po takim wstępie można by kontynuować naukę w liceum w USA i drzwi kariery w przyszłości stałyby otworem. Taka młodość i nauka w obcym kraju niesamowicie rozwija język, a z drugiej strony umożliwia nam zapoznanie się z inną kulturą. Obecnie studiuję i wśród moich znajomych bardzo popularne są studia w Stanach. Kto był na takich studiach chodzi z podniesiona głową i wie, że prace znajdzie z łatwością.
