Portal Biznesowy

Ekonomia Gospodarka Marketing Nieruchomości Inwestycje

Scena obsługa techniczna

Ktoś powiedział nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane. Trawestując to powiedzenie można rzec – nie ma złych koncertów, są tylko źle obsłużone. Konia z rzędem temu, kto znając się na domowym sprzęcie audio, ba, będąc nawet specjalistą w tym zakresie, potrafi skompletować, podłączyć i obsłużyć (w tym miksowanie) duże widowisko estradowe lub prowadzone na tzw. wolnym powietrzu. Pewien znajomy akustyk wyraził opinię, że dobre zestawy głośnikowe, oprócz marki powinny dużo ważyć. Chyba coś w tym jest obserwując, czy czytając ile to tirów zjawia się do obsługi wielkich spektakli np Pink Floyd. Część służy do efektów wizualnych, ale potężne szafy z zestawami głośnikowymi budzą respekt swoją wagą. Scena w pomieszczeniu wymaga innej konfiguracji aparatury, niż pod chmurką. A już w osłupienie wprawia mnie, gdy czasami udaje mi się podejść do stolika mikserskiego. Setki rozmaitych pokręteł i potencjometrów suwakowych, zdaje się być nie do opanowania przez normalnego człowieka. Są specjaliści, którzy przy takich konsolach czują się jak ryba w wodzie. Pamiętam moje osłupienie podczas jakiegoś spotkania firmowego, gdy koleżanka z pracy podeszła do takiej konsoli i zaczęła coś kręcić. Obsługujący facet rzucił się z przeciwległego końca sali, myśląc, że to będzie kataklizm. Ale ze zdumieniem zatrzymał się w połowie drogi, gdy usłyszał efekty „kręcenia” mojej towarzyszki. Dźwięk był wspaniały. Wyjaśniliśmy zdumionemu „fachowcowi”, że ona kilka ładnych lat pracowała w radio. Jak z tego wynika, są „fachowcy” i specjaliści.

Zostaw komentarz »»

Informacje:

Ostatnie analizy rynków: