Portal Biznesowy

Ekonomia Gospodarka Marketing Nieruchomości Inwestycje

Sytuacja gospodarcza w Polsce okiem studenta Ekonomii

Ze strachem w oczach, niepokojem o przyszłość, dumamy nad tym, co przyniesie nam kolejny dzień… Co dzieje się z naszym krajem?

Patriotyzm wpajano nam od dzieciństwa, a teraz chcielibyśmy stąd uciec… Nie jest to jednak sposób na rozwiązanie problemów, z którymi dane jest nam spotykać się na co dzień. Nie musimy się oszukiwać. Kosztem najuboższych strzebli społeczeństwa dąży się do uzupełnienia braków w budżecie państwa. Ludzie błagając o pomoc, słyszą o ciągle wzrastających kosztach energii, wody, żywności, gazu itd.….

Dlaczego? – pytamy.

Dlatego, że Polska nie potrafi racjonalnie zarządzać gospodarką kraju, co w pełni obrazują następujące sytuacje:

– zamykając kopalnie, zmusza się społeczeństwo do zakupu surowca od sąsiadów – nie biorąc pod uwagę faktu, że jest droższy i mniej wartościowy.

– będąc krajem jednym z najbardziej zagrożonych brakiem wody pitnej na świecie ( na równi z Egiptem) , nie robimy w tym kierunku nic. Zachodni sąsiedzi już dawno potrafili zaopatrzyć się w wodę, tworząc zbiorniki wodne w niefunkcjonujących już przedsiębiorstwach na ziemiach przygranicznych, sąsiadujących z naszymi. Kiedy zabraknie nam podstawowych źródeł przetrwania – poprosimy sąsiadów o pomoc, a to będzie kosztowało. Kto na tym ucierpi? my jako społeczeństwo – to chyba naturalne.

– zamiast pomóc, utrudniamy – problem bezrobocia. Ludzie mogą, ale nie chcą pracować. Przy dzisiejszych standardach ciężko zarobić  na godziwe życie. A przecież każdy ma potrzeby, chce pracować, by czerpać korzyści materialne, a nie jak to dziś często wygląda – w „czynie społecznym„ Nie pozwala to na skuteczną walkę z bezrobociem. Uważam, że państwo jest zbyt wymagające w stosunku do działalności przedsiębiorstw, ogranicza im swobodę zmniejszając tym samym efektywność działań zmierzających do rozwoju jednostki.

Nie musimy się oszukiwać, panujący w Polsce systemem rynkowy nie realizuje założeń wolnego rynku jakim jest np. swoboda działalności gospodarczej. Zbyt wiele barier napotykamy, chcąc zaistnieć na rynku ( wymagane formalności, koncesje , licencje ). Zmniejsza to tym samym naszą przedsiębiorczość oraz swobodę działań zmierzających do realizacji zamierzonych celów. Pokonanie barier nie jest łatwe. Nadgorliwa ingerencja państwa ogranicza rozwój gospodarczy. Skomplikowany system narzucony przez państwo nie pozwala nam swobodne funkcjonować na rynku oraz ogranicza podejmowanie decyzji.

Zastanówmy się nad faktem przyjęcia przez Polskę waluty euro. Temat rzeka…

Przecież mamy tak niedopracowany system gospodarczy kraju, że z pewnością nie jesteśmy gotowi na tak radykalne zmiany. Deficyt budżetowy naszego kraju nie sprosta wymaganiom unijnym. Nie jesteśmy wstanie obniżyć deficytu do wymaganego, przez Unię poziomu. Biorąc pod uwagę dzisiejsze realia przyjęcie waluty euro, moim zdaniem, stało by się niekorzystne i pogłębiłoby w znacznym stopniu problemy związane z gospodarką kraju oraz finansami publicznymi. Sam fakt przystąpienia do strefy euro powinien być jednak korzystny. Uważam, że spowoduje to naprawę systemu finansów publicznych w znacznym stopniu ustabilizuje budżet państwa. Jednego jednak powinniśmy być świadomi – Polska najpierw musi przygotować się do przyjęcia wspólnej waluty, pośpiech nie będzie tutaj dobrym doradcą, finanse publiczne wymagają reform, ale jak reformować coś, na co brak pomysłu, projektu, brak realizacji….

Istotne zmiany powinny dotyczyć także sfery podatkowej. Zbyt duże wydatki budżetu nie są w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu dochodów. Przedsiębiorcy mając ograniczone środki na inwestycje oraz rozwój działalności, nie są w stanie sprostać uwarunkowaniom, jakie dyktuje państwo.

Biorąc pod uwagę sytuacje polskiego sądownictwa, możemy sobie bez wahania powiedzieć, że dużo nam brakuje do doskonałości. Nie potrafimy dać sobie rady z uporządkowaniem bieżących spraw. Obywatele tracą tym samym zaufanie, jakim powinniśmy darzyć wymiar sprawiedliwości. Utrudnia to funkcjonowanie przedsiębiorstw, bowiem długotrwałe oczekiwania na rozstrzygnięcia, spowalnia procesy rozwoju i funkcjonowania, a przecież prawo bytu na rynku to proces szybkiego reagowania na to, co dzieje się wokół nas.

W związku z powyższym społeczeństwo zmuszone jest do podejmowania nielegalnych działań zmierzających do szybszego i bardziej efektywnego załatwiania spraw, co w znacznym stopniu przyczynia się do rozwoju korupcji. Jednak to od nas zależy, czy będziemy dawać lub brać łapówki.

Nie potrafimy poradzić sobie również z nadmierną emisją CO2 . Tego typu rezerwy są ograniczone przez Unię Europejską. Do końca roku pozostały jeszcze niespełna dwa miesiące, a my wykorzystaliśmy już prawie całą przewidzianą rezerwę. Kupiliśmy więc trochę od zachodnich sąsiadów, którzy w przeciwieństwie do nas potrafią dobrze gospodarować. Wynikiem tego typu działań są ciągłe wzrosty cen dóbr zaspakajających nasze podstawowe potrzeby. Musimy teraz zwrócić do budżetu to, co zapłaciło państwo, byśmy nadal bezkarnie emitowali CO2. Kary bowiem przewyższyłyby koszty związane z wykupem rezerw. Pytamy: gdzie leży problem? Brak zainteresowania ze strony naszego państwa, powoduje, poczucie bezkarności. Winniśmy skupić się jednak nie na jednostkach, ale na masowym zwalczaniu problemu. Dotyczy to jednak bezpośrednio nas, jako społeczeństwa, które chciało by, ale nie jest w stanie sprostać wymaganiom, jakie narzuca Unia Europejska.

Państwo lekceważy także rolników. Spadek dochodowości, zwłaszcza producentów mleka, zbóż, trzody chlewnej oraz niskie środki w budżecie państwa przeznaczone na rolnictwo – to główny problem tej grupy społeczeństwa, dla której praca na roli to całe życie. Nikt jednak nie jest wstanie docenić oddania i poświęcenia ludzi, którzy naprawdę na to zasługują.

Nie chodzi tutaj o to, by podnieść ceny produktów mlecznych czy zbożowych ale o to, by to właśnie zasłużeni rolnicy, a nie firmy pośrednictwa, mogli zarobić na swojej ciężkiej pracy, jest ona przecież jedynym źródłem ich utrzymania.

Tego typu problemów jest mnóstwo. Jedne dotykają w znacznym stopniu niższych warstw społeczeństwa, inne zaś dotyczą wyższych strzebli, które powinny, racjonalnie gospodarując, zwalczać narastające problemy w sposób sukcesywny, nie czekając na moment kiedy będzie mówić się o tym, że kiedyś istniało takie państwo jak Polska…

Autor: I.  Urbańczyk

Zostaw komentarz »»

Informacje:

  • Zarabia zamiast wspierać? - Państwo Polskie deklaruje się jako wspierające gospodarkę wolnorynkową i to często w jej najbardziej swobodnym wydaniu, gdzie większość lub w...
  • Nieruchomości w Świnoujściu – DOMI. - M.in. członkostwo w Unii Europejskiej spowodowało, mniej więcej, dwa lata temu ogromny skok wartości nieruchomości. Wg. licznych prognoz ceny nie...
  • ZUS hamuje mikroprzedsiębiorczość - Polskie składki na ZUS ewidentnie są hamulcem powstrzymującym wielu ludzi od założenia działalności gospodarczej. Załóżmy, że przeciętny P...
  • Żywność ekologiczna i bariery jej rozwoju - Choć coraz więcej powstaje w Polsce ośrodków rolniczych zajmujących się produkcją żywności ekologicznej, nadal jednak – w porównaniu do in...
  • Rynek agencji interaktywnych - W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy widać wyraźny trend przenoszenia dużych budżetów reklamowych przez znane marki z radia i telewizji do Int...
Ostatnie analizy rynków: